Cenzura prawdy



Internetowy gigant YouTube usunął homilię ks. abp. Marka Jędraszewskiego z oficjalnego kanału Radia Maryja. Zarzut? Szerzenie „mowy nienawiści”

Na skrzynkę e-mailową Radia Maryja w poniedziałek późnym wieczorem – o godz. 22.01 – wpłynęła wiadomość od amerykańskiego koncernu Google – właściciela serwisu YouTube – że treści udostępnione przez rozgłośnię naruszają tzw. wytyczne dla społeczności.

– Otrzymany komunikat czytałem z niedowierzaniem. Stwierdzono, że homilia ks. abp. Marka Jędraszewskiego została usunięta, ponieważ narusza zasady dotyczące mowy nienawiści. Zaakcentowano, że jest to pierwsza taka sytuacja, która nas dotyczy, więc otrzymujemy tylko ostrzeżenie. Jeżeli coś takiego się powtórzy, to zagrożono, że odbiorą nam możliwość przesyłania filmów, publikowania postów, a także prowadzenia transmisji na żywo. Finalnie grożono nam także trwałym odebraniem dostępu do konta Radia Maryja na YouTube – mówi o. Piotr Dettlaff CSsR. Sytuacja jest skandaliczna, bo mamy do czynienia z jawną cenzurą mediów w Polsce. – Mówimy o homilii, czymś, co jest częścią świętości. Dodatkowo została ona wygłoszona w bardzo ważny dzień dla Polaków – 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego – dodaje redemptorysta.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreśla, że informację o usunięciu homilii metropolity krakowskiego przyjął ze zdumieniem. – Mamy w Polsce wolność wyrażania poglądów, a homoseksualiści w żaden sposób nie są prześladowani. Jeżeli ktoś w naszym kraju kieruje się przemocą, to są to wyznawcy ideologii LGBT. To oni atakują katolików czy profanują świętości – zauważył wiceminister.

Na polecenie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry rozpoczęte zostały prace koncepcyjne nad zmianami w prawie mającymi objąć ochroną prawną chrześcijan – w szczególności katolików – w naszym kraju. Działania te mają się odnosić do aktów agresji ze strony międzynarodowych firm, korporacji, które sprzecznie z naszą Konstytucją i orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wprowadzają cenzurę prewencyjną. – Teraz zamykają nam usta, a jutro będą zamykać nas w więzieniach – stwierdza wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zwraca uwagę, że międzynarodowe korporacje – kierujące się lewicowym światopoglądem – otrzymały silne narzędzie w walce ze swoimi oponentami. – To są nowe ustalenia dotyczące ACTA 2. Jest tam instrukcja dla podmiotów, które upowszechniają w internecie przemówienia, na co mogą pozwolić, a z czym mają walczyć. Wystarczy to przeczytać, żeby wiedzieć, że ma to na celu wprowadzenie cenzury. KRRiT ten dokument oceniła negatywnie. Ale jak wiadomo, to nie my głosowaliśmy w tej sprawie, a posłowie do Parlamentu Europejskiego. Wielu z nich, którzy poparli te rozwiązania, to Polacy – przypomina prof. Janusz Kawecki.

Bezpodstawne oskarżenie

Czy YouTube miał podstawy prawne do uznania homilii ks. abp. Marka Jędraszewskiego za „akt mowy nienawiści”? Wiceminister Warchoł wyjaśnia, że nie ma jakichkolwiek podstaw do wysuwania oskarżeń względem metropolity krakowskiego.

– YouTube wprowadza cenzurę, której w wolnym społeczeństwie nie można akceptować. Słuchałem homilii Jego Ekscelencji. W żadnym wypadku nie możemy mówić o złamaniu prawa czy standardów demokratycznego państwa. Kapłan głosił Słowo Boże, przedstawiał informacje, które dla katolików są bardzo ważne – zauważa minister. – Jeżeli ktoś w tym przypadku kieruje się mityczną „mową nienawiści”, to jest to YouTube. Mamy tu bowiem do czynienia z chrystianofobią – dodaje Marcin Warchoł.

Rafał Stefaniuk
Nasz Dziennik


Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :