Misja papieskiego jałmużnika



Ks. kard. Konrad Krajewski kontynuuje swoją podróż po Ukrainie. Dotarł już do Zaporoża, gdzie od rana odwiedza wspólnoty zakonne.

Był m.in. w cerkwi grekokatolickiej i u pracujących w tym regionie saletynów i albertynów. – Papieski jałmużnik rozwozi po Ukrainie miłość Ojca Świętego – mówi Radiu Watykańskiemu ks. bp Jan Sobiło.

Biskup Zaporoża od kilku dni jest przewodnikiem ks. kard. Krajewskiego na przyfrontowych terenach. Przypomina, że kolejna misja papieskiego jałmużnika na Ukrainie świadczy o wielkiej trosce Franciszka o ten kraj. – Papież jest z nami wiernie już od okupacji Donbasu i jego wsparcie jest ogromne – mówi ks. bp Sobiło. Jak zapowiada, jutro jałmużnik papieski zamierza odwiedzić ludzi żyjących na linii frontu.

– Ta obecność jest szczególnie ważna tutaj, na linii przyfrontowej, kiedy księża czasami długo nie widzą jeden drugiego, a tu przyjeżdża do nich kardynał od Ojca Świętego, żeby złożyć im wizytę i zobaczyć konkretnie, jak tu żyją – opowiada biskup Zaporoża. Ksiadz bp Sobiło zwraca uwagę, że Papież i Stolica Apostolska wspierają Ukrainę duchowo, ale i materialnie.

Noc w Zaporożu była dzisiaj spokojna, na obrzeżach jednak zawsze toczą się walki. To jest ogromne miasto, gdzie od jego początku do końca jest 40 km. – Centrum było spokojne i jak Bóg pozwoli, to jutro zajrzymy na linię frontu, bo tam mieszkają ludzie, którzy nie mogli lub nie chcieli wyjechać, są też żołnierze – wyjaśnia ks. bp Sobiło. Dodaje, że sytuacja w każdej chwili może się zmienić, bo rakiety przylatują w sposób nieprzewidywalny.

JG, KAI
Nasz Dziennik

Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :