Salomon Morel - sprawiedliwość w wydaniu izraelskim

Izraelski resort sprawiedliwości ostatecznie odmówił wydania Polsce Salomona Morela, zbrodniarza oskarżonego o ludobójstwo, który po wojnie był komendantem obozu pracy głównie dla Niemców i ludności Śląska, ale także członków ruchu oporu m.in. AK w Świętochłowicach. Przypomnijmy, iż panu płk. Morelowi katowicka prokuratura w 1996 r. postawiła zarzut o doprowadzenie do śmierci co najmniej 1538 więźniów wyżej wymienionego obozu. Niestety, według prawa izraelskiego postawione mu zarzuty nie są zbrodniami ludobójstwa, poza tym minęło 20 lat i uległy one przedawnieniu. Mało tego – władze Izraela twierdzą, iż to S. Morel jest ofiarą ludobójstwa popełnionego przez nazistów i kolaborujących Polaków. Przypomnijmy wobec tego jaka to ofiara z Salomona Morela: „Z początkiem 1942 r. Salomon wraz z bratem Izaakiem i innymi kolegami założył grupę, która okradała pobliskie wioski. W czasie jednego z napadów grupa została ujęta przez partyzantów AL. Salomon całą winę zrzucił na starszego brata, unikając w ten sposób ukarania” [z archiwum IPN] – oto ofiara według prawa izraelskiego. I może jeszcze troszeczkę o jego działalności na rzecz odbudowy państwa polskiego, za co został odznaczony przez ówczesne Władze Ludowe Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także Złotym Krzyżem Zasługi: „...latem 1944 roku organizował w Lublinie Milicję Obywatelską. Następnie został przydzielony do służby w charakterze naczelnika więzienia na Zamku w Lublinie, gdzie więziono żołnierzy AK; później pracował w Tarnobrzegu. 15 III 1945 r. Morel został naczelnikiem Obozu P10:22 2001-10-16 pracy w Świętochłowicach. Był znany z nieludzkiego traktowania więźniów” [IPN]. Faktycznie, zasłużył się jak mało kto. Tak więc pan Morel może czuć się już bezpieczny, bowiem została wyczerpana droga prawna, która miała umożliwić jego ekstradycję, aby mógł odpowiedzieć na postawione zarzuty Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Oki, izraelski wymiar sprawiedliwości pokazał swoją twarz, a co z polskim? Czy Służba Więzienna nie może zdegradować Morela i pozbawić go stopnia pułkownika? Chyba pan Morel nie jest wzorem dla oficerów tejże służby, więc czemu go tolerują w swoim gronie? I czy polski wymiar sprawiedliwości nie może go pozbawić pensji? Nie wiem czy wiecie, ale Salomon Morel co miesiąc pobiera emeryturę w wysokości ok. 5 000 zł [pięciu tysięcy złotych] Służby Więziennej. Warto by też było, aby Prezydent RP odebrał mu przyznane odznaczenia, jak to kiedyś zrobił były Prezydent RP L. Wałęsa niektórym budowniczym naszego kraju. Prawdę śpiewał Czesław Niemen „Dziwny jest ten świat”.
Autor: wa
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :