Z Pieśnią na Ukrainę

Matko z Latyczowa dalekiego Podola z kościoła który wznieśli rycerze z daniny od każdego końskiego kopyta historią jak sztandarem okryta Tułaczko Wygnanko co w skromnej kaplicy w Lublinie z nami żyjesz módl się za nami Ks. Jan Twardowski To już 400 lat od kiedy na Podolu (Ukraina) wznosi się sanktuarium Matki Bożej Królowej Podola i Wołynia w Latyczowie. Około 1430 r. wybudowano w Latyczowie drewniany kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i erygowano parafię rzymskokatolicką. Pod koniec XVI wieku do Latyczowa przybyli z Rzymu dominikanie z kopią obrazu, którą otrzymali w darze od papieża Klemensa VIII, z błogosławieństwem na pracę misyjną. Od początku obraz zasłynął łaskami, które wierni wypraszali za przyczyną Matki Bożej Śnieżnej, a dla mieszkańców tych terenów Matki Bożej Latyczowskiej. Rządy caratu spowodowały, że klasztor dominikanów został skasowany, zakonnicy wywiezieni. Kościół przejęli wtedy księża diecezjalni. Niestety już w 1933 r. sowieci zamknęli latyczowską świątynię. Dalsze jej losy odzwierciedlają to, co działo się z Kościołem katolickim pod rządami komunistów: dewastacja, wykorzystywanie zabudowań do celów świeckich, represje katolików. Obraz wielokrotnie opuszczał Latyczów, chroniony w ten sposób przed profanacją. W 1945 r. został on wywieziony przez siostry ze Zgromadzenia Służek Najświętszej Maryi Panny do Lublina, gdzie do dzisiaj przebywa w zakonnej kaplicy. W 1989 r. wspólnota wiernych odzyskała budynki klasztoru oraz kościół. Z polecenia bp. Jana Olszańskiego w 1995 r. podjęto starania o powrót cudownego wizerunku do Latyczowa. Niestety do dnia dzisiejszego nie udało się tego dokonać, a w sanktuarium wisi jego kopia. Dziś ciągle jeszcze trwają prace remontowe i renowacyjne. Spory wkład w to mają pracujący tam Polacy, mieszkańcy Białej Podlaskiej. Następuje także odrodzenie się Kościoła katolickiego. Od kilku lat kustoszem sanktuarium i proboszczem jest ks. Adam Przywuski, pochodzący z Białej Podlaskiej. Prowadzi on pracę duszpasterską dla 500-osobowej parafii latyczowskiej i nieodległych wspólnot wioskowych. W klasztorze podominikańskim znajduje się zgromadzenie sióstr loretanek oraz dom rekolekcyjny. Co roku do Maryi z cudownego obrazu pielgrzymują wierny z diecezji kamieniecko-podolskiej, wypraszając potrzebne łaski. Główne obchody jubileuszu przypadły na dzień 6 lipca ustanowiony jeszcze przez papieża Jan Paweł II dla diecezji kamieniecko-podolskiej świętem Matki Bożej Latyczowskiej. Z tej okazji na uroczystości został zaproszony także chór Schola Cantorum Misericordis Christi z Białej Podlaskiej, kameralna orkiestra smyczkowa z Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. F. Chopina w Białej Podlaskiej, którą wsparł Kwartet Smyczkowy „Melodia” z Lwowa, którzy mieli muzyką sakralną uświetnić ten wyjątkowy czas. Do Latyczowa jest ponad 350 km, więc wyjazd był już 3 lipca. Czas zapowiadał się dość intensywnie – dwa koncerty, prowadzenie godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny, uroczysta msza inauguracyjna rok jubileuszowy. Pobyt w przepięknie położonym Latyczowie na równinie otoczony akwenami, przez który przepływa rzeka Wołk, rozpoczął się dla chórzystów od zwiedzenia niedaleko położonej twierdzy w Międzyburzu oraz samego sanktuarium w Latyczowie. Kontynuowana była także praca nad repertuarem, który należało zaprezentować - odbywały się intensywne próby chórzystów i muzyków z orkiestry. Czas przygotowania do obchodów jubileuszowych był także przygotowaniem duchowym, aby lepiej służyć muzyką sakralną. Odbywało się to poprzez wspólną i indywidualną modlitwę. Młodzi chórzyści starali się także pomagać w lepszym przyjęciu pielgrzymów i zaproszonych gości. Spodziewano się, że przybędzie kilka tysięcy ludzi z całej Ukrainy i z Polski. Sprzątano, pomagano w kuchni, przenoszono różne rzeczy. Obchody zaczęły się od czuwania w wigilię święta Matki Bożej Latyczowskiej: różaniec, nowenna, msza święta, prelekcje, świadectwa, indywidualna modlitwa wiernych. Jednym z punktów był także koncert poświęcony Najświętszej Maryi Pannie w wykonaniu chóru, orkiestry i kwartetu smyczkowego. Było to niezwykłe wydarzenie – wzruszenie nie opuszczało nie tylko zebranych pielgrzymów, którzy płakali, słysząc polski śpiew pieśni religijnych, ale także samych wykonawców. Następnego dnia już o świcie chór poprowadził godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny. Podczas gdy wierni słuchali konferencji, przygotowanego programu słowno-muzycznego, modlili się, chór miał jeszcze krótką próbę. Uroczysta Msza Święta oprawiona została pod przewodnictwem legata papieskiego, z udziałem przedstawicieli Episkopatu Ukrainy, Episkopatu Polski, przedstawicieli innych Episkopatów i Konfesji. Na rozpoczęcie mszy św. legat papieski i przedstawiciel Episkopatu Polski, którym był bp Henryk Tomasik przekazali dla latyczowskiego sanktuarium kopię obrazu Salus Populi Romani z Rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Obraz został pobłogosławiony przez papieża Benedykta XVI w dniu 28 maja tego roku, a więc podczas jego pobytu w Krakowie. Chór wykonywał pieśni polskie, ale starał się także włączać w części ukraińskie. Na zakończenie wysłuchano przemówień zaproszonych gości, obecne były także władze miasta i rejonu. Po mszy pielgrzymi udali się w procesji ulicami Latyczowa. Po południu odbyło się poświęcenie pomniku Jana Pawła II na dziedzińcu poklasztornym. Na uroczystość przybyli zaproszeni goście władz kościelnych i świeckich, wśród nich był również przyjaciel Polaków na wschodzie – prof. Andrzej Stelmachowski. Chór wykonał kilka pieśni maryjnych, ale też związanych z postacią papieża Polaka. Był to również czas podziękowań wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby ta uroczystość mogła się odbyć. Bialski chór otrzymał pamiątkowy dyplom oraz reprodukcję obrazu Matki Boskiej Latyczowskiej. Wieczorem chór poprowadził jeszcze nieszpory. Jednak to nie był koniec śpiewania, jak na ten dzień. Korzystając z okazji, że relację z uroczystości oprócz Katolickiego Radia Podlasie robiła także telewizja „Trwam” chórzyści, orkiestra oraz kwartet nagrali późnym wieczorem koncert audiovideo na dziedzińcu sanktuarium. Pobyt na Ukrainie był dla młodych Polaków okazją do zwiedzenia pięknych terenów podolskich ze znanymi z historii miejscami takimi jak Bar, Kamieniec Podolski, Chocim. Także ze spotkaniami z różnymi ludźmi: mieszkańcami, katolikami, księżmi pracującymi na wschodzie z diecezji siedleckiej. Nawiązały się nowe kontakty, jak choćby z biskupem diecezji kamieniecko-podolskiej, który był zauroczony i postawą, i muzyką wykonywaną przez chórzystów oraz muzyków z orkiestry. Spotkanie z odradzającym się Kościołem katolickim na wschodzie był czasem wzruszeń, zadumy, ale także wzbudzał podziw dla oddania, wiary i przywiązania do Boga i Kościoła zwykłych ludzi, dla których wiara łączy się nierozerwalnie z polskością. Pielęgnowanie dziedzictwa pokoleń, które tam wymagało heroicznych decyzji walki o kościół, o polski język, o zabytki kultury polskiej jeszcze kilkanaście lat temu, jest z pewnością wzorem dla nas Polaków jak należy rozumieć patriotyzm. Młodym ludziom, którzy tam byli szczególnie zapadnie on w sercach i w pamięci. Anna Jóźwik
Autor: wa
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :