Benedykt XVI o sługach miłości oddających życie za Chrystusa

O sługach miłości oddających swe życie za Chrystusa mówił Benedykt XVI podczas modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo. Papież wspomniał włoską zakonnicę, siostrę Leonellę Sgorbati zastrzeloną kilka dni temu na placówce misyjnej w Mogadiuszu, w Somalii. Przemawiając do Polaków Ojciec Święty zawierzył Matce Bożej wszystkich, którzy troszczą się o dzieci, rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka. Papież nawiązując do słów dzisiejszej Ewangelii podkreślił, że Jezus cierpliwie wyjaśnia apostołom "swoją logikę, logikę miłości, która staje się służbą aż po dar z siebie samego: "Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich". "Taka jest logika chrześcijaństwa, która odpowiada prawdzie człowieka stworzonego na obraz Boga, a jednocześnie stoi w opozycji do jego egoizmu, będącego następstwem grzechu pierworodnego. Każdą osobę ludzką pociąga miłość, którą w ostateczności jest sam Bóg, często jednak błądzi ona w konkretnych formach miłości i tym samym z nastawienia, którego początek jest pozytywny i które zostało skażone jednak przez grzech, wypływać mogą złe intencje i uczynki" - mówił Papież. Benedykt XVI przypomniał o świadectwie wielu chrześcijan, którzy, "z pokorą i w milczeniu, oddają życie na służbie innych za sprawę Pana Jezusa, pracując konkretnie jako słudzy miłości, a więc i «rzemieślnicy» pokoju". "Od niektórych wymagane bywa najwyższe świadectwo krwi, jak to miało miejsce kilka dni temu w przypadku włoskiej zakonnicy siostry Leonelli Sgorbati, która padła ofiarą przemocy. Siostra ta, która od wielu lat służyła ubogim i maluczkim w Somalii, zmarła wypowiadając słowo "przebaczam": oto najbardziej autentyczne chrześcijańskie świadectwo, pokojowy znak, któremu sprzeciwiać się będą, które pokazuje zwycięstwo miłości nad nienawiścią i złem" - powiedział Ojciec Święty. Dodał, że "nie ma innej drogi, ażeby być Jego uczniami, nie ma innej drogi, aby dawać świadectwo Jego miłości i dążyć do ewangelicznej doskonałości". Przemówienie papieskie nagradzano burzliwymi oklaskami i okrzykami: "Niech żyje Papież!", Benedetto!". Za wszystkie wyrazy życzliwości Benedykt XVI serdecznie dziękował. Zwracając się do licznie zgromadzonych na dziedzińcu Pałacu Apostolskiego w Castel Gandolfo pielgrzymów z Polski papież powiedział: "Pozdrawiam Polaków z Polski i z zagranicy. Dzisiejsza liturgia przypomina słowa Jezusa: "Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, mnie przyjmuje". Maryi, Matce Bożej, zawierzamy wszystkich, którzy troszczą się o dzieci, a zwłaszcza rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka. Niech Bóg wam wszystkim błogosławi". Po pozdrowieniach pielgrzymi z Polski skandowali na cześć Benedykta XVI i odśpiewali pieśń "Nie lękajcie się miłości". Papież powiedział po polsku: "Dziękuję". Papież przypomniał także o obchodzonym 28 września Światowym Dniu Ludzi Morza i wezwał do modlitwy w ich intencji i ich rodzin. "Dziękujemy Panu za duszpasterstwo ludzi morza, które od lat wspiera duchowo tych, którzy żyją w ciężkich warunkach i często zmieniają warunki życia. Cieszę się szczególnie z ostatnich inicjatyw podejmowanych przez Międzynarodową Organizację Ludzi Morza, które mają na celu walkę z ubóstwem i głodem. Niech nasza Pani, Gwiazda Morza, ma w opiece wszystkich ludzi pracujących na morzu, ich rodziny i wszystkie ich potrzeby ludzkie i duchowe" - powiedział Papież. Benedykt XVI pozdrowił także biskupów uczestniczących w spotkaniu ekumenicznym zorganizowanym przez Ruch Focolari. KAI (ml, tom //mr) 2006-09-25
Autor: wa
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :