W Moskwie zamordowano dwóch jezuitów

Do brutalnego morderstwa dwóch jezuitów - 42-letniego ks. Victora Betancourta, Ekwadorczyka, i 47-letniego ks. Otto Messmera, Rosjanina - doszło w Moskwie. Poinformował wczoraj o tym ksiądz prałat Igor Kowalewski, sekretarz generalny Konferencji Biskupów Rosji. Na razie nieznane są motywy zabójstwa.
- Nie odbierali telefonów, więc bracia jezuici poszli do ich domu, gdzie znaleźli ich nieżywych - powiedział w rozmowie z rosyjskim portalem Ria Novosti ks. Kowalewski. Obaj duchowni zostali brutalnie zamordowani, o czym świadczą liczne rany na ich ciałach zadane ostrym narzędziem. Sekretarz generalny Konferencji Biskupów Rosji podkreślił, że nieznane są motywy zabójstwa. - Zbrodnia wstrząsnęła wszystkimi wspólnotami religijnymi Rosji - dodał. Wczoraj wieczorem w katedrze Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Moskwie modlono się w intencji zamordowanych księży. "Kościół katolicki w Rosji poniósł znaczne straty. Zabici zostali gorliwi pasterze, kochani przez wiernych. Kościół modli do Boga miłosiernego, aby przyjął zamordowanych kapłanów do królestwa niebieskiego" - głosi oficjalny komunikat Konferencji Biskupów Katolickich Rosji. Księża biskupi wyrażają także nadzieję, że rosyjskie organy ścigania odnajdą przestępców, a "sąd i społeczeństwo obiektywnie ocenią ich zbrodnię na płaszczyźnie prawnej i moralnej". Kondolencje z powodu zabójstwa jezuitów wyraziła także Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Ksiądz Otto Messmer urodził się w Karagandzie (Kazachstan) w wielodzietnej rodzinie katolików niemieckich. Był m.in. rektorem katolickiego niższego seminarium w Nowosybirsku. W ostatnich latach pracował w Moskwie, od 2002 r. był przełożonym Niezależnej Rosyjskiej Prowincji Towarzystwa Jezusowego. Ksiądz Victor Betancourt od 2001 r. pracował w Rosji. Zajmował się m.in. przygotowywaniem kandydatów do zakonu, ostatnio powierzono mu stanowisko przedstawiciela założyciela Instytutu Filozofii, Teologii i Historii św. Tomasza w Moskwie. Do tej pory nie ustalono dokładnej wersji wydarzeń, do których doszło w samym centrum Moskwy przy ul. Pietrowka. Rosyjska agencja Interfax podała dwie różne hipotezy. Jedna z nich mówi, że doszło tam do napadu, a milicjanci po przybyciu znaleźli dwie osoby z ranami zadanymi nożem. Obaj kapłani zmarli przed przyjazdem karetki pogotowia. Na podstawie dotychczasowych ustaleń stwierdzono, że śmiertelne rany zadał cudzoziemiec pochodzący z jednego z państw Ameryki Łacińskiej. Zbiegł on z miejsca zbrodni i obecnie trwają jego poszukiwania. Rozesłano za nim także list gończy. Według innych źródeł, do pogotowia ratunkowego zadzwonił jeden z księży jezuitów, który powiedział, że w jednym z mieszkań domu na ul. Pietrowka odnalazł ciała dwóch zakonników. U obu zamordowanych stwierdzono otwarte rany czaszki. Najprawdopodobniej śmierć obu księży nastąpiła 27 października. Ria Novosti podała, że wcześniejsze raporty mówiły, iż księża zostali ranni, gdy zaatakowano ich niedaleko ich domu. Lokalna milicja stwierdziła, że duchowni zmarli w wyniku odniesionych ran. Nikt jednak oficjalnie nie potwierdził tych informacji. Trwa dochodzenie w tej sprawie. MMP "Nasz Dziennik" 2008-10-30
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :