Dramatyczne wołanie biskupa z Sudanu


Świat zapomniał o prześladowanych chrześcijanach w Sudanie - alarmuje ks. bp Eduardo Hiiboro Kussala, ordynariusz diecezji Tombura-Yambio. Tylko w ostatnich dniach muzułmańscy terroryści z Armii Oporu Pana zabili osiem osób, uprowadzili kobiety i dzieci. Sytuacja wyznawców Chrystusa w Sudanie jest dramatyczna.

Mordu dokonali od lat siejący postrach wśród niemuzułmańskiej ludności Sudanu terroryści z Armii Oporu Pana. Jak poinformowało Radio Watykańskie, tym razem do ataku doszło w mieście Yambio leżącym na pograniczu z Demokratyczną Republiką Konga. Zostało tam zabitych 8 osób oraz uprowadzonych 18 kobiet i dzieci. A dzień wcześniej terroryści zastrzelili 5 pasażerów zatrzymanej ciężarówki.
Sytuacja niepewności i grozy, braku bezpieczeństwa ma negatywny wpływ także na już ubogą gospodarkę tamtych sterroryzowanych terenów. Jak podkreśla ks. bp Eduardo Hiiboro Kussala, ludność z obawy o utratę życia nie podejmuje pracy na polach. Konsekwencją jest widmo braku środków do życia. Jednocześnie oprawcy siejący postrach pozostają bezkarni.
W Yambio rozpoczyna się właśnie międzynarodowa konferencja rządowo-kościelna. Jej celem jest zapewnienie bezpieczeństwa w krajach, które są najbardziej narażone na ataki Armii Oporu Pana. Przynależącym do tej organizacji terrorystom przypisuje się ponad 1,5 tys. morderstw w ciągu ostatniego półtora roku. Dziesiątki tysięcy osób zmusili oni do pozostawienia swoich domostw.
Czy kolejne już wołanie o pomoc chrześcijanom w Sudanie zostanie usłyszane przez świat? Oby. Jeśli nie, to nadal kraj ten będzie podawany jako przykład rejonu świata, w którym w obecnych czasach krzyżuje się wyznawców Chrystusa.
Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik

Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :