Strona główna -> Duchowość -> PRZEBACZENIE I UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE


Uzdrowienie zawsze dokonuje się w Kościele. Potężnym środkiem korzystania z uzdrowienia, które ofiarowuje nam Jezus, są sakramenty - szczególnie Sakrament Pojednania i Eucharystia. Świadomość mocy, którą niesie z sobą Sakrament Pojednania, pozwala nam korzystać z niego bardziej owocnie. Spowiedź to nie tylko oczyszczenie nas z grzechów - to spotkanie z Jezusem, który obdarza nas na nowo swoim życiem, uzdrawia, daje moc do walki...
O. Emilien Tardif jest Misjonarzem Serca Jezusowego, znanym na całym świecie ze swojej posługi ewangelizacji, której towarzyszy dar uzdrowienia wewnętrznego fizycznego, autorem książek “Jezus żyje” i “Jezus jest Mesjaszem”.

Sakrament Pojednania jest swego rodzaju uprzywilejowanym miejscem uzdrawiania wewnętrznego - uzdrawiania dawnych zranień emocjonalnych, zranień pamięci powodowanych niesprawiedliwością, odrzuceniem, niezrozumieniem czy też autorytatywnym postępowaniem, z jakim zetknęliśmy się w rodzinie lub szkole. Nie uzdrowione zranienia emocjonalne są częstym powodem nieładu: mogą stać się przyczyną nadmiernej agresji, nie uporządkowanych zachowań w sferze seksualnej, alkoholizmu czy narkomanii...

Dar Paschy Jezusa

Sakrament Pojednania jest punktem kulminacyjnym naszego spotkania z Bogiem! Niektórzy mówią o nim tak, jakby był pewną karą, tymczasem w planie Bożym jest on nie karą, lecz darem - darem Paschy Jezusa Zmartwychwstałego. On, Książę Pokoju, przyszedł darować nam pokój. W czasie swego pierwszego objawienia w Wieczerniku Jezus powiedział Apostołom: ‚“Pokój wam.!” (...)Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: “Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23). Oto był Jego dar! Jezus daje nam nie tylko pokój, ale i narzędzie pozwalające wprowadzać ten pokój między Bogiem, naszym Ojcem a grzesznym człowiekiem. Właśnie na wprowadzaniu tego pokoju polega wielki dar Sakramentu Pojednania. Sakrament Pojednania - to spotkanie z Jezusem miłosiernym, który nie chce śmierci grzesznika, lecz pragnie, by się nawrócił i żył. W tym sakramencie Jezus chce nam wprost “do ucha” powiedzieć, że nam przebacza i że nas kocha. Jego serce jest większe od naszych grzechów, a miłość większa od win.
Jezus zna nasze ludzkie serca i bardzo dobrze wie, że kiedy czujemy się winni, potrzebujemy usłyszeć słowa przebaczenia, więc nie tylko przebacza, ale chce nam to także powiedzieć “na ucho”. Właśnie po to ustanowił kapłanów, ludzi namaszczonych przez Ducha Świętego. Oni w Jego imię mówią każdemu z nas: “Ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Bóg odpowiada

Są ludzie, którzy pod wpływem pewnej mentalności protestanckiej mówią: “Nie będę wyznawał moich grzechów człowiekowi, lecz Bogu”. Nie dajcie się zwieść takim stwierdzeniom! My, katolicy, także spowiadamy się Bogu. Jednak Bóg kocha człowieka tak bardzo, że odpowiada mu. Poprzez głos kapłana pozostającego w służbie Jego miłosierdzia mówi: “Odpuszczam ci twoje grzechy”. Jakże to wspaniałe dla człowieczego serca móc usłyszeć: “Przebaczam ci!”
Pan chce, aby Jego misja trwała, tak jak w czasie publicznej działalności, kiedy to pytał cudzołożnicę: “Nikt cię nie potępił?” (...) “I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (J 8,10-11).
W ciągu całej historii zbawienia Bóg przemawiał głosem swoich proroków. Za każdym razem, gdy kapłan udziela rozgrzeszenia, staje się prawdziwym prorokiem Boga: mówi do nas w Jego imieniu! Dlatego tak to podkreślam: Sakrament Pojednania jest darem Paschy Jezusa i powinniśmy korzystać z niego tak często, ilekroć tego potrzebujemy!
Jezus pragnie obdarzyć nas pokojem i radością, której nikt nie będzie mógł nam odebrać. Udzielając nam przebaczenia daje nam tę radość, byśmy świadczyli o Jego zmartwychwstaniu i zwycięstwie. Chce, abyśmy byli radosnymi Świadkami zmartwychwstania.
Bywają także ludzie, którzy wprawdzie spowiadają się, lecz mają zwyczaj umniejszania swoich win. Można by rzec, że raczej się usprawiedliwiają, niż wyznają swoje grzechy. Pomniejszają wszystko do tego stopnia, że niekiedy trudno doszukać się materii rozgrzeszenia! Spowiadając się spróbujmy złożyć naprawdę cały nasz “bagaż” w ręce Jezusa. Nie ukrywajmy, ani nie umniejszajmy niczego, tak by On mógł wszystko oczyścić. Przystępujemy do spowiedzi, aby pozwolić się oczyścić!

Krew Baranka

Posłuchajmy uważnie słów Św. Pawła: W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem (2 Kor 5,20). Błagam was więc w imię Chrystusa: pojednajcie się z Bogiem. Pozwólcie się pojednać, pozwólcie się oczyścić, pozwólcie sobie przebaczyć. Jezus pragnie nas oczyścić i wypełnia swoją obietnicę. Z Jego serca wytrysnęła krew i woda: woda oczyszczająca nas i krew Eucharystii. Jezus wypełnił obietnicę (...) pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali (Ez 36,25-26). Jezus dał nam Ducha Świętego, nieustannie nas oczyszcza i obmywa swoją krwią; jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata.
Dziękujemy Bogu za to, że w Kościele katolickim dał nam ten wielki Sakrament Pojednania, jakiego nie mają bracia z niektórych innych Kościołów chrześcijańskich, ponieważ nie mają kapłanów mogących udzielać im przebaczenia w imieniu Jezusa. Pastor może być człowiekiem niezwykłej elokwencji, wielkiej wiary i modlitwy, lecz nie otrzymał kapłańskiego namaszczenia i nie może powiedzieć penitentowi: “Odpuszczam ci twoje grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. My mamy to szczęście, to błogosławieństwo w naszym Kościele, starajmy się więc dobrze z niego korzystać.

Uzdrowienie wewnętrzne

Sakrament Pojednania jest swego rodzaju uprzywilejowanym miejscem uzdrawiania wewnętrznego - uzdrawiania dawnych zranień emocjonalnych, zranień pamięci powodowanych niesprawiedliwością, odrzuceniem, niezrozumieniem czy też autorytatywnym postępowaniem wobec nas w szkole czy w rodzinie. Nie uzdrowione zranienia emocjonalne są częstym powodem nieładu mogą stać się przyczyną nadmiernej agresji, nie uporządkowanych zachowań w sferze seksualnej, alkoholizmu czy narkomanii...
Rozwiązaniem naszych kłopotów nie jest topienie ich w alkoholu lub narkotykach, nie jest nim też nie uregulowane życie seksualne. Rozwiązanie naszych trudności polega na tym, by prosić Jezusa o wewnętrzne uzdrowienie. Jezus przyszedł leczyć nasze poranione i obolałe serca.

Piotrze, czy Mnie miłujesz?

Ewangelia pełna jest cudownych opisów wewnętrznego uzdrowienia. Przyjrzyjmy się przypadkowi św. Piotra, który zaparł się Jezusa po trzykroć zapewniając: Nie znam tego Człowieka (Mt 26,72). Gdy kogut zapiał, Piotr przypomniał sobie słowa Pana: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz (Mt 26,75). Jezus, przechodząc obok, spojrzał na Piotra i przebaczył mu. Piotr z sercem pełnym żalu, gorzko opłakał swój grzech.
Trzykrotne zaparcie się Piotra stało się przyczyną głębokiej rany emocjonalnej, która w nim powstała. Odtąd widok płonącego wieczorem ogniska przypominał mu tamto wydarzenie, które dokonało się w Wielki Piątek przy żarzącym się ogniu. Jezus wybierając Piotra na swego zastępcę na ziemi nie mógł pozwolić, by był on człowiekiem zranionym. Oto dlaczego po zmartwychwstaniu chciał go uleczyć ze zranienia spowodowanego trzykrotnym zaparciem się. Mówi o tym Ewangelia św. Jana (J 21,1-17). Po nocnym połowie, przy żarzącym się ogniu Jezus daje Piotrowi możliwość trzykrotnego wyznania miłości: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham - odpowiada trzy razy Piotr. Poprzez tę rozmowę Jezus uzdrawia ranę pamięci Piotra w taki sposób, że w przyszłości widok palącego się ogniska będzie przypominać Piotrowi nie trzy krotne zaparcie się Pana, ale trzykrotne wyznanie miłości.
Gdy Jezus uzdrawia nasze wewnętrzne zranienia, wypełnia miłością to, co niegdyś pełne było goryczy. Podczas Sakramentu Pojednania, po udzieleniu rozgrzeszenia kapłan może modlić się o wewnętrzne uzdrowienie penitenta, aby - obok doznania przebaczenia - mogło dokonać się uleczenie tej emocjonalnej rany, jaka być może tkwi u korzeni jego grzechu.

Znaki wiary

Kapłan może modlić się o uzdrowienie wewnętrzne, ale może to czynić także każdy wierzący. Posługa modlitwy o uzdrowienie nie jest bowiem przywilejem kapłana czy biskupa: należy do wszystkich wierzących, ponieważ zakorzeniona jest w naszym chrzcie. Jezus mówi: Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (Mk 16,17).
Jezus uzdrawia więc zranione ciała i serca. Sakrament Pojednania oprócz tego, że jest sakramentem przebaczenia, staje się także sakramentem wewnętrznego uzdrowienia. Ci, którzy się szczerze spowiadają, za każdym razem, gdy tego potrzebują, otrzymują pokój i wewnętrzne uzdrowienie. To wewnętrzne uzdrowienie jest konieczne, byśmy oczyścili nasze życie z wszelkiego rodzaju nieuporządkowania i by było ono zgodne z Ewangelią.

Dzięki Ci, Panie, za wielki Sakrament Pojednania i za ciągłe uzdrawianie naszych poranionych serc krwią płynącą z. otwartej rany Twojego serca Dobrego Pasterza.

Emilien Tardif, Bonne Nouvelle
Przeł. Joanna Kalina Lis
Zeszyt Odnowy w Duchu Świętym 1995 r.

Odwiedzin :