Strona główna -> Pokolenie JP2 -> Rosja - Widziałam w Nim samego Jezusa


Z Lubą Burejko, 24 lata, trenerem sportowym z Krasnojarska, rozmawia Teresa Pudłowska z Naszego Dziennika

Kim był i jest dla Ciebie Jan Paweł II?
- Ja bardzo dużo o Nim słyszałam i bardzo chciałam spotkać się z Nim w Kolonii. To przecież Jan Paweł II był inicjatorem spotkań z młodzieżą. Bardzo chciałam, ale nie udało mi się spotkać z tym Papieżem. Dużo o Nim czytałam, dużo się o Nim mówiło. Zrozumiałam, że jest mi duchowo bardzo bliski, że jest bliski młodzieży. Był źródłem czystej, Bożej miłości, a młodych przyciąga takie źródło. Oni łatwo przyjmują taką miłość. Analizując życie Jana Pawła zrozumiałam, jak starał się być z młodzieżą, jak pokazywał nam sens życia, przyszłość w Kościele.

Czy są słowa Jana Pawła II szczególnie dla Ciebie ważne?
- Jedna z dewiz Jego pontyfikatu: "Otwórzcie drzwi Chrystusowi!". Wydaje mi się, że tak szczerze i właściwie pokazał nam drogę do prawdziwej relacji z Bogiem - otworzyć serce. I jeszcze podoba mi się zdanie całkowitego poświęcenia się Maryi: "Totus Tuus". Myślę, że to też dzięki temu było tak wiele owoców Jego pontyfikatu, mógł tak pięknie świadczyć o miłości Bożej.

Czy był jakiś problem, który ten Papież pomógł Ci rozwiązać?
- Moi znajomi często mówili mi, że ten świat jest taki, i człowiek jest tak stworzony z jego fizjologią, że potrzebuje bliskich relacji fizycznych z drugim człowiekiem. I różnymi sposobami przytaczali argumenty potwierdzające ich teorię. W głębi serca uważałam, że nie jest to konieczne, że jest coś ważniejszego niż tego typu relacje. Że czystość jest wielką wartością. Jednak tak silny był nacisk z ich strony, że zaczęłam się wahać i potrzebowałam konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Wzięłam książkę Jana Pawła II "Miłość i odpowiedzialność", ale wydała mi się zbyt trudna do przeczytania w całości. Popatrzyłam na spis treści; znalazłam rozdział o czystości i związane z tym cnoty, otworzyłam na wskazanej stronie. I zaczęłam czytać, że nie jest prawdą to, o czym mówi świat. To znaczy mitem i pomyłką, w której żyje większość ludzi, jest pogląd, że człowiek bezwzględnie potrzebuje pewnego rodzaju fizycznych relacji. Człowiek spokojnie może obyć się bez nich i to nie znaczy, że jest chory fizycznie lub emocjonalnie.

Luba, czy Jan Paweł II jest dla Ciebie przykładem do naśladowania?
- W wielu rzeczach tak. Widziałam w Nim samego Jezusa. To, co robił nie wydawało mi się nigdy niewłaściwym, nie wyzwalało krytyki Jego osoby. Wszystko, co robił było wypełnieniem woli Bożej.

O czym myślisz, słysząc słowa Papieża: "Szukałem was, teraz wy przychodzicie do mnie".
- Papież powiedział tak, gdy duża liczba młodzieży zgromadziła się na placu Świętego Piotra, modląc się o Jego zdrowie. Młodzi wyrazili w ten sposób ogromną miłość do Niego. Bo, jak by nie było, Jan Paweł II był z nimi zawsze; teraz nie mógł przyjść do nich. "Szukałem was, teraz wy przychodzicie do mnie" - to głębokie słowa człowieka bardzo, bardzo bliskiego każdemu człowiekowi. To młody, rześki duch, interesujący, sportowy, taki, jaki przyciąga młodego człowieka, przyciąga mnie. Myślę, że jeśli spotkałabym tego Papieża, to szybko znaleźlibyśmy wspólny język.

Dziękuję za rozmowę.

Odwiedzin :