Strona główna -> Pokolenie JP2 -> Polska - Rocznicę Jego śmierci przeżywam pogodnie


Mówi Katarzyna z Żarek (powiat chrzanowski), 22 lata:

- Ojciec Święty Jan Paweł II był największym autorytetem, których dzisiaj bardzo brakuje. Rocznicę Jego śmierci przeżywam pogodnie, bo przecież Sługa Boży Jan Paweł II jest ze swoim, z naszym Ojcem. Niezwykła jest świadomość, że możemy właśnie za Jego przyczyną prosić o nasze sprawy. Mam ogromny pokój w sercu, wierząc, że Ojciec Święty Jan Paweł II jest w Niebie.
Staram się każdego dnia czytać Jego słowa. Pozostawił nam ogromny dorobek, mamy możliwość zgłębiania Jego nauki. Urodziłam się 16 października 1985 roku, jest to dla mnie ogromnie ważne. Moja mama bardzo się starała o to, aby mieć dzieci. Ja urodziłam się siedem lat po wyborze Ojca Świętego na Stolicę Piotrową. Dla mnie jest to bardzo, bardzo ważne. To jest moją wielką radością i było wielką radością mojej mamy, która też jest już w niebie, bo odeszła, kiedy miałam siedem lat. Mam młodszą siostrę i starszego brata. Troje dzieci moja mama poroniła, ale my jesteśmy, gdyż bardzo się o to starała. W naszym życiu każdego dnia jest wiele cudów. Ojciec Święty Jan Paweł II jest w Domu Ojca, moja mama też tam jest, czuję ich pomoc, która wpływa na moje życie. Nie boję się śmierci, wiem, że będzie to moment spotkania z Nimi. My, ludzie młodzi, mamy misję do spełnienia. Ojciec Święty Jan Paweł II przekazał nam wiele wskazówek, jak żyć. Jeżeli będziemy się nimi kierować, to naprawdę staniemy się pokoleniem Jana Pawła II. Tylko żeby to nie były puste słowa. Niezwykłe jest to, że żyjemy w tym czasie. Na nas spoczywa obowiązek wcielania Jego nauki w życie. To jest bardzo ważne. Kiedy zmarł Jan Paweł II, przeżywałam wtedy bardzo trudne chwile, przerwałam studia, szukałam pracy. Był to czas refleksji. Już wtedy za wstawiennictwem Ojca Świętego modliłam się o rozwiązanie moich problemów. Niedługo potem znalazłam pracę, obecnie uczę się w prywatnej szkole. Myślę, że nie jest to ważne, kiedy Ojciec Święty zostanie wyniesiony na ołtarze, dla mnie już jest święty.
not. Małgorzata Bochenek, "Nasz Dziennik" 2007-03-31

Odwiedzin :