Strona główna -> Pokolenie JP2 -> Papież dał nam wiarę w siebie


Mówi Sylvie Cornoy, lat 28:

Miałam szczęście wychowywać się w rodzinie religijnej. Papież Jan Paweł II był kimś wyjątkowym w moim życiu. Ktoś może uznać to za jakieś bredzenie, ale jako 10-letnia dziewczynka zobaczyłam go po raz pierwszy i Jego obraz na zawsze pozostał w mojej pamięci. Dojrzewałam z Nim. Przełomem był rok 1997 i Światowe Dni Młodzieży w Paryżu. Byłam wtedy na studiach. Bardzo osobiście wzięłam wtedy do siebie wezwanie Papieża pójścia za Chrystusem. Myślałam nawet o wstąpieniu do zakonu. Do tego nie doszło, ale od tamtego czasu realizacja przesłania Jana Pawła II stała się wytyczną w moim życiu. Światowe Dni Młodzieży ukazały, że nie jestem sama, że są nas we Francji tysiące, że Kościół jest czymś żywym i młodym. To dodało otuchy i energii wszystkim, zwłaszcza młodym francuskim katolikom. Bo trzeba wiedzieć, że bycie katolikiem nie jest czymś łatwym w zlaicyzowanym francuskim społeczeństwie.
Papież dał nam wiarę w siebie i w wartości wynikające z Ewangelii. Jego przesłanie idzie dalej i jest wskazówką dla rozwiązywania obecnych problemów, przed jakimi stoi moja ojczyzna. Trzeba wrócić, jak mówił Ojciec Święty, do chrześcijańskich korzeni Francji, zasad i zobowiązań przyjętych na jej chrzcie. Tylko to może ją cementować i być wspólną bazą budowy lepszej przyszłości. Od Światowych Dni Młodzieży nie tylko pogłębiłam swoją osobistą wiarę, ale bardziej zaangażowałam się w jej wspólnotowe wyznawanie. Jestem członkiem grup modlitewnych, a moje uczestnictwo w Liturgii Świętej nie ogranicza się tylko do niedzielnych Mszy Świętych. Jeżdżę systematycznie na pielgrzymki. W pracy otwarcie mówię, że biorę urlop, bo jadę do Lourdes. Mam wyższe wykształcenie i odpowiedzialne stanowisko, ale myślę, że Ewangelia i spotkania z Janem Pawłem II kształtują moje codzienne postępowanie i postrzeganie świata.
Notował i tłumaczył Franciszek L. Ćwik, "Nasz Dziennik" 2007-03-31

Odwiedzin :