Mitologia aborcji

Synowie twoi jak szczepy oliwne dookoła twojego stołu. Oto takie błogosławieństwo dla męża, który boi się Pana. (Ps 128, 3-4)

Środowiska dążące do liberalizacji Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży odgrzewają co rusz mity o podziemiu aborcyjnym w Polsce. Podawane są wyssane z palca zatrważające liczby aborcji w tzw. podziemiu, jakoby zagrażających zdrowiu matek i zmuszających je do turystyki aborcyjnej do krajów UE. Z raportu brytyjskiego ministerstwa zdrowia wynika, że dwadzieścia Polek, a nie dziesięć tysięcy (jak podawały feministki) zgłosiło się tam do klinik w celu zabicia swojego dziecka przed narodzeniem. To i tak za dużo, ale skala zjawiska jest nieproporcjonalna w stosunku do nadawanej mu rangi. Przypomina to ograne zabiegi przed prawie czterdziestu laty w Stanach Zjednoczonych, kiedy to bazując na manipulacji i kłamstwie, doprowadzono do legalizacji aborcji w tym kraju. Profesor Bernard Nathanson, jeden z głównych reżyserów amerykańskiego mitu o ogromnej liczbie dokonywanych tam aborcji i śmierci wielu kobiet, po latach obowiązywania prawa zezwalającego na zabijanie dzieci oraz obserwacji skutków tego ustawodawstwa stał się jednym z najbardziej gorliwych obrońców życia na świecie. Przyznał, że uczynił wiele zła, kłamiąc oraz manipulując, i obecnie próbuje odwrócić fatalne skutki swojej wcześniejszej działalności przeciw życiu. Niestety, nie jest to proste i nikt nie przywróci już życia dzieciom zabitym w majestacie prawa. Aborcja nie jest usługą zdrowotną, jak chciałyby zakwalifikować ją środowiska przeciwne prawu do życia każdego człowieka; jest pozbawieniem go życia przed narodzeniem, jest najgorszym z możliwych działań przeciw człowiekowi, gdyż pozbawiającym go jakiejkolwiek szansy obrony. Ogromnym złem jest przeciwstawianie praw matki prawom dziecka. Obie osoby powinny być objęte szczególną ochroną i konieczną pomocą, jeśli tego wymagają. Nie ma sytuacji zdrowotnej, w której należy kogokolwiek zabić, aby ratować drugiego; owszem, zdarzają się przypadki, gdy nie udaje się jednego lub dwojga uratować, ale to zupełnie inna historia. Prawo polskie zawierające przepis o niestosowaniu kary za zabójstwo dziecka obciążonego chorobami i tak jest bardzo niesprawiedliwe w stosunku do dzieci z zespołem Downa, które dzięki temu zapisowi są eksterminowane i praktycznie nie słychać głosu w ich obronie... Minęło pięć lat od śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II. Pozostały kremówki, zapomnieniu ulega jego nauczanie i nawoływanie rodaków do obrony cywilizacji życia i miłości.
Hanna Wujkowska

Nasz Dziennik

Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :