Hiszpańscy taksówkarze bronią życia


Z wielkim zainteresowaniem spotkała się kampania "Apadrina un taxi", która jest już znana nie tylko w Hiszpanii, ale także poza jej granicami. Jej celem jest obrona życia i sprzeciw wobec aborcji. Nowe hiszpańskie władze sygnalizują jednocześnie odwrót od zapateryzmu w hiszpańskim ustawodawstwie poprzez m.in. zapowiedź reformy ustawy o aborcji i usunięcie ze szkół spornego przedmiotu wychowanie obywatelskie, który w praktyce służy indoktrynacji ideologicznej.

Inicjatorem kampanii "Apadrina un taxi" jest Stowarzyszenie Pro-Life Mairena z Sewilli. "Adoptowana" taksówka posiada trzy plakaty z napisami: "NIE dla aborcji" i "TAK dla życia wszystkich" oraz zdjęcie dziecka. Ponadto widnieją na niej numer telefonu stowarzyszenia Mairena oraz adres strony internetowej Federacji Pro-Life w Hiszpanii. Pierwsze taksówki pojawiły się w Sewilli, a następnie w kilku miastach Andaluzji. W Badajoz, Kordobie i Algeciras osoby indywidualne i lokalne grupy stowarzyszenia Prawo do Życia zawarły umowy z taksówkarzami. Oprócz kampanii na rzecz życia jej celem jest też pomoc kobietom, które np. z racji ekonomicznych decydują się na dokonanie aborcji. W Hiszpanii cała akcja wstępnie ma potrwać do maja br. Jednak ostatnio kampanią zainteresowały się Kolumbia, Meksyk i USA.
Zapowiadana przez rząd premiera Mariana Rajoya reforma ustawy o aborcji, którą wprowadził premier Zapatero nie ma na celu powrotu do poprzedniej z 1985 roku. Funkcjonowanie obydwu ustaw "zmusza nas do zredagowania takiej, która usunęłaby wady zarówno jednej, jak i drugiej", powiedział minister sprawiedliwości Alberto Ruiz-Gallardón. Nowa ustawa nie będzie brała pod uwagę "terminów", czyli tego, do jakiego czasu można dokonać aborcji. Przede wszystkim zagwarantuje ona prawa dziecku poczętemu. Jedyne, co powinno zwyciężyć, to "ochrona prawa do życia, które określa Trybunał Konstytucyjny, nasza własna konstytucja", powiedział minister sprawiedliwości. Jednocześnie podkreślił, że w nowej ustawie nie znajdzie się kara więzienia dla kobiet, które dokonają aborcji, jak przewidywała to ustawa z 1985 r., a czym już straszą środowiska lewicowo-liberalne i feministyczne. - Ustawa, która mówi, że do określonego tygodnia istota poczęta jest całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek ochrony, jest sprzeczna z Trybunałem Konstytucyjnym - powiedział Alberto Ruiz-Gallardón.
Z kolei minister edukacji José Ignacio Wert zapowiedział, że zostanie usunięty polemiczny przedmiot wychowanie obywatelskie, który również wprowadził rząd premiera Zapatero, pomimo protestów rodziców. Zastąpi go wychowanie cywilne i konstytucyjne. Przedmiot ten będzie "wolny od kwestii spornych oraz indoktrynacji ideologicznej". Wychowanie obywatelskie od samego początku wywołało polemikę i doprowadziło do poważnego podziału w społeczeństwie i szkolnictwie. Nowy przedmiot pozwoli uczniom poznać konstytucję hiszpańską i jej znaczenie w budowaniu demokracji. Będzie to przedmiot "ważny", ponieważ jego celem jest "formowanie obywateli wolnych i odpowiedzialnych oraz zdolnych do bycia podmiotami aktywnymi". - Bez wątpienia wychowanie cywilne i konstytucyjne będzie służyło temu celowi i żadnemu innemu - podkreślił minister edukacji. Zapowiedzi obydwu ministrów wywołały natychmiast krytykę środowisk liberalno-lewicowych, gejowskich i feministycznych.

o. Marek Raczkiewicz CSsR,
Madryt
Nasz Dziennik

Autor: wa
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Odwiedzin :