Strona główna -> Z nauk Jana Pawła II -> "Tak" wobec alternatywnego życia


Być chrześcijaninem, drodzy młodzi Przyjaciele, znaczy mówić „tak” wobec alternatywnego życia, które nie wyczerpuje się na drogach tego świata, lecz sens i cel posiada w tajemnicy Bożej. Być chrześcijaninem znaczy mówić „tak” wobec alternatywnego życia, które nie zgadza się ze wszystkim, co dzieje się na tej ziemi, lecz zachowuje postawę krytyczną i współpracuje w budowaniu świata coraz bardziej sprawiedliwego. Być chrześcijaninem znaczy mówić „tak” wobec alternatywnego życia, które nie uważa za dozwolone wszystkiego, co człowiek potrafi czynić, lecz które dostrzega swoją odpowiedzialność za całe stworzenie, mianowicie za zachowanie życia, za jego obronę i przekazywanie.

Być chrześcijaninem znaczy zatem przyznawać się do Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6). W przyznaniu się do Niego, do Boga, który stał się człowiekiem, do ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, możecie według Jego słowa kształtować swoje życie; nie potrzebujecie rezygnować z niego wobec swoich własnych trudności ani wobec wielkich problemów naszego czasu; przyznając się do Chrystusa przekonacie się, że prawda was wyzwala, a kłamstwo ujarzmi człowieka; będzie dla was rzeczą możliwą widzieć w każdym człowieku brata, siostrę, ponad wszelkimi barierami ras, religii, granic politycznych. Przyznając się do Chrystusa macie udział w życiu, które zwyciężyło wszelką beznadziejność i zwątpienie, a nawet śmierć. Ponieważ w zmartwychwstaniu Chrystusa Bóg dał nam krzyż, jako znak nadziei i zwycięstwa nad wszelkim cierpieniem, nad winą i śmiercią. Chrystus jest, zatem jedyną drogą „alternatywną” wobec licznych błędnych dróg tego naszego świata.

Do tego alternatywnego stylu życia należy także, abyście byli bojownikami nie tylko indywidualnymi, lecz byście łączyli się w żywotną wspólnotę i uczestniczyli w światowej wspólnocie Kościoła. Kościół bowiem jest wspólnotą wierzących i mających nadzieję, którzy żyją mocą krzyża Jezusa Chrystusa. Może niekiedy macie wrażenie, że Kościół za mało jest taką wspólnotą. Może też mieliście niekiedy z nim trudności. Rozumiem wasze troski. Ale chciałbym w dzisiejszym wieczór dwie rzeczy wam powiedzieć i o dwie rzeczy prosić:
Bądźcie wyrozumiali dla Kościoła! Kościół jest tylko wspólnotą słabych i omylnych ludzi. I chciałbym dodać: To jest jednocześnie szczęście dla nas wszystkich. Ponieważ w Kościele samych doskonałych nie mielibyśmy pewnie miejsca. Bóg sam chce, aby Kościół był ludzki. Dlatego możliwa jest także krytyka Kościoła, ale ona musi być fair i wypływać z wielkiej miłości Kościoła. Bóg złożył swoje dzieło zbawienia, swoje plany i życzenia w ręce ludzi. Jest to na pewno wielkie ryzyko, ale nie może być żaden inny Kościół jak ten założony przez Chrystusa. Przyjmuje On nas ludzi, jako swoich współpracowników w świecie i w Kościele z wszystkimi naszymi brakami i niedoskonałościami, ale także z całą naszą dobrą wolą i z naszymi zdolnościami. On przyjmuje także was.

Jan Paweł II
spotkanie z młodzieżą Szwajcarii w 1984 r.

Odwiedzin :