Strona główna -> Duchowość -> Potrzeba dusz adorujących

Jezus w Eucharystii:

Jestem miłością wynagradzającą. Jestem Arcykapłanem, który we Mszy św. i tabernakulum kontynuuje i odnawia wynagradzającą ofiarę Krzyża za wszystkie nieprawości ludzkie, przez które jest obrażany wiekuisty Majestat Ojca i chwalebnej Trójcy: oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata.
Istnieje zasadnicza więź w Eucharystii pomiędzy Ofiarą eucharystyczną i sakramentem Eucharystii, pomiędzy ofiarą miłości, która wynagradza, i Sakramentem Miłości, który po ofiarowaniu siebie [Ojcu] daje się ludziom.
Prawdziwa miłość nie może znieść obelg wymierzonych przeciw honorowi osoby ukochanej i za wszelką cenę, nawet za cenę życia, chce je naprawić.
To jest to, co uczyniłem na krzyżu, a teraz czynię w Eucharystii: składam aż po kres wieków ofiarę miłości i wynagrodzenia Ojcu, składając Mu przez ofiarę dowód największej miłości: „Ojcze, ofiarowuję samego siebie… aby świat widział, że kocham Ojca…”.
Ofiara i ekspiacja najwyższa, którą jestem sam, wskazują także światu miłość miłosierną Boga wobec ludzi.
Ojciec, przez miłość dla Niego i dla ludzkości, prosił Mnie, aby przyjąć Wcielenie i ofiarę zbawczą, aby rodzaj ludzki zjednoczony ze Mną, swoją Głową, jako jedno Ciało Mistyczne, mógł przez wszystkie wieki mieć nieskończoną ofiarę ekspiacyjną i móc ją składać mojej wiecznej sprawiedliwości i miłości.
Na krzyżu i bez ustanku w Eucharystii składam samego siebie i całe swoje Ciało Mistyczne w ofierze Ojcu, błagając: „Ojcze, przebacz im…”. Jestem Ofiarą Najwyższą, Głową Ciała Mistycznego. Ale gdzie są jego członki, które składają się razem ze Mną jako ofiary ekspiacji w zjednoczeniu ze Mną, z Matką Miłosierdzia, z moim Kościołem ciągle prześladowanym? Jestem spragniony niezliczonej rzeszy ofiar wynagradzających w Dziele Adoracji.
Szczególnie dziś, kiedy ludzkość wpadła w przepaść grzechów i cierpień najgłębszą w historii, koniecznie potrzeba ofiarnych dusz adorujących i wynagradzających, które połączą swoje cierpienia z cierpieniami całej ludzkości, z moim najwyższym Wynagrodzeniem, razem z Bożą Matką Współodkupicielką, Kościołem powszechnym, a szczególnie z tą jego częścią, która jest Kościołem krwawiącym.
Wzniosłe powołanie! Zrozum je i podejmij – Ty jesteś moją ofiarą, ofiarą mojej Eucharystii przez adorację.
Oddaj Mi siebie jako ofiarę miłości w tym samym duchu, w którym się ofiarowałem, i nadal to czynię, Ojcu na krzyżu, na ołtarzu i w tabernakulum. Tylko miłość ma moc wynagradzać przez ofiarę: „Będziesz miłował Pana, Boga swego. Będziesz miłował bliźniego swego…”.
Ofiarowuj się Mnie w ofierze liturgicznej i w jej przedłużeniu w tabernakulum. Złącz się ze Mną przede wszystkim w ofierze mego Ciała i Krwi, które dokonuje się, gdy przyjmujesz Komunię Świętą. Wtedy przyjmuję cię jako ofiarę wynagradzającą i daję ci moc ekspiacji, którą sam mam jako Ofiara najwyższa.
Ofiarowuj Mnie bez przerwy Ojcu, Trójcy Przenajświętszej, jako Ofiarę najwyższą razem z Matką Baranka i Pasterza – Pasterza, który daje życie za swoje owce, z Kościołem i ludzkością, a szczególnie razem z Dziełem Adoracji.
Stań się ofiarą wynagradzającą godną mego wybrania i zaufania.

Dusza adorująca:

Jezu, ofiaro najwyższa ekspiacji za grzechy moje i całego świata! Oddaję się Tobie jako ofiara adorująca i wynagradzająca. Wiem, że sama z siebie jestem niczym, ale Tyś mnie stworzył jako najlichszego członka swego Ciała Mistycznego, żeby mnie zjednoczyć ze sobą, z Matką i Kościołem w tej samej ekspiacji.
Oddaję Cię Ojcu jako najwyższe wynagrodzenie, jednocząc w tej ofierze cierpienia Niepokalanego Serca, Kościoła, Dzieła Adoracji, swoje cierpienia i ludzkości. Chcę być godną ofiarą, żyjącą wyłącznie w adoracji Ciebie.
Moja dusza składa Ci akt wynagrodzenia, śpiewając:

„Jezu przybity do krzyża i krwawiący dziś na ołtarzu, miłość do Ojca uczyniła  z Ciebie dar wynagrodzenia. Grzech świata jest bezmierny,  kto za niego będzie wynagrodzeniem? Ty, Baranek, uzyskujesz dla nas przebaczenie u źródła miłosierdzia. Jednoczę się w wynagrodzeniu, gdy ofiarowujesz się Ojcu  razem z Matką za ludzkość,  i chcę cierpieć tak,  jak Ty mnie o to prosisz! To w Twoim Kościele cierpienia chcę razem z Tobą się poświęcić. Niech przyjdzie dzień wyzwolenia przez Twoją Boską Krew…”.

tłum. Anna Jasielska,
oprac. Katarzyna Czarnecka

Miłujcie się! 1-2011
Odwiedzin :