Szczególne miejsce Matki Bożej w obecnym czasie...

   Na rekolekcjach w Medjugorie byłam pierwszy raz. Jadąc tam miałam mieszane uczucia, ale coś mnie ciągnęło, aby tam pojechać, jakaś niewidzialna siła. Może to Bóg chciał żebym jeszcze bardziej się do Niego zbliżyła? I tak też się stało. Te kilka dni, które spędziłam w tym świętym miejscu były najwspanialszymi dniami w moim życiu. Wszyscy uczestnicy byli dla siebie mili, życzliwi, panowała rodzinna atmosfera. Na pewno nikt nie czuł się tam samotny. Dzięki tym rekolekcjom, nad którymi czuwał duchowo ks. Witold zbliżyłam się bardziej do Boga i zrozumiałam wiele rzeczy.
    Każdy kolejny dzień był wyjątkowy, niezwykły. Codzienny różaniec, Eucharystia i podziwianie tych pięknych krajobrazów. Nie taki zwykły różaniec, tzn. „klepanie zdrowasiek”, ale taki sercem, prosto z serca. Kocham Cię Maryjo! Różaniec daje wiele, bardzo wiele łask. . Odmówienie jednej części różańca zajmuje ok 25 minut z 1440 – które otrzymujemy od Boga każdego dnia! O mocy różańca można pisać wiele – jednak to każdy osobiście musi się o niej przekonać. Wystarczy tylko zaufać, powierzyć się Maryji, oddać się jej sercu. Ja się oddałam Niepokalanemu sercu Maryji, zaprosiłam ją do swojego domu, życia i ona przyszła, przyjęła zaproszenie. Przed rekolekcjami również była dla mnie ważna modlitwa i Eucharystia, ale teraz czuje, że coraz bardziej zbliżam się do Boga, codziennie na nowo. Chrystus jest drogą, prawdą i życiem. Trzeba się z nim spotkać i umiłować go. Dzieje się to przede wszystkim na Eucharystii. Przyjmując Jezusa do swego serca, karmiąc się Jego Ciałem, umacniając Jego obecnością, On sam napełni nas Swoim życiem, świętością, wskażę drogę i pomoże nią kroczyć, aby osiągnąć pełnie szczęścia.
     Bóg dał mi tą łaskę, że doświadczyłam Cudu Słońca. Tego nie da się opisać jak Słońce wiruje szalone po niebie i przeobraża się w hostię. Góra Objawień i Góra krzyża, przez które przeszliśmy na bosaka, a z różańcem w ręku w ogóle nie myślało się o tym, że idzie się po skałach bez butów. Maryja nas prowadziła, cały czas była przy nas.
      Adoracja Najświętszego Sakramentu - czy może być coś piękniejszego? Uwielbienie Jezusa obecnego wśród nas. Modlitwa w tylu językach świata, ale każdy z nas, obecnych tam, wiedział po co się tam spotykamy i dla Kogo. Rozpłakałam się ze szczęścia, że Jezus- syn Boga żywego tak mnie kocha, że oddał życie za moje grzechy, abym dostąpiła szczęścia wiecznego, abym była już na zawsze szczęśliwa i teraz jeszcze przychodzi do nas wszystkich i okazuje nam swoją przeogromną miłość. Trudno było zliczyć ile tysięcy wiernych do g. 22.00 trwało na przed wystawionym na ołtarzu polowym w potężnej monstrancji Eucharystycznym Panem. Tam czuło się Jego obecność.
     Teraz po rekolekcjach, gdy jestem już w domu, często wracam myślami do tego miejsca. Patrzę na zdjęcia, ale to tylko zdjęcia-ułamek sekundy uwieczniony na fotografii. Przy niektórych zatrzymuje się dłużej i wracają wspomnienia niekiedy zabawne, niekiedy zapierające dech. Mogłabym ich bardzo dużo wymienić, np. zamiana pokoi, talarki, łuna światła nad krzyżem i Gospą, spoczynek w Duchu. przypomina mi się ten czas o którym nigdy nie zapomnę. Czas, który coś we mnie zmienił. Pozwolił mi na wewnętrzne wyciszenie i rozmyślanie nad ważnymi sprawami w życiu każdego człowieka. To są tylko moje słowa, ale żeby naprawdę to zrozumieć to trzeba to przeżyć szczerze.
       Do dziś jestem pod wrażeniem tego pięknego miejsca. W Medjugorie u Królowej Matki Pokoju odnalazłam na nowo siebie. Otworzyłam się na innych. Dziękuję Panu Bogu i Maryi za ten cudowny czas rekolekcji.

Chwała Panu!
Asia

Odwiedzin :